logo

Wystawa

13 - 27 listopada 2017, Galeria „Rynek 26”

27 listopada - 10 grudnia 2017, Galeria „Na piętrze”

Co ma rower do wiatraka?

 

 

Holandia jest rajem dla rowerzystów. Jest tam mnóstwo tras rowerowych, ścieżek, oznakowanych szlaków prowadzących w głąb lądu ale także na poldery i wrzosowiska.
Jeżdżą niemal wszyscy – młodzi i starzy. Do szkoły i pracy. Na przejażdżki wyruszają także starsi mieszkańcy, którzy gdyby żyli w innych krajach spędziliby starość w kapciach przed telewizorem. W ruchliwych miastach rower jest doskonałym środkiem lokomocji, bo i sama ich infrastruktura sprzyja cyklistom – mnóstwo udogodnień w postaci oznakowanych dróg, wiele parkingów (choć za te służą wszelkie słupy, latarnie czy barierki wzdłuż kanałów). Ale najważniejszą rzeczą, która wyróżnia Holendrów jest ich podejście do rowerzystów. Wyrozumiałość i troska o ich bezpieczeństwo są imponujące, szczególnie wśród kierowców aut.


Wielokrotnie, podczas mojej podróży po Holandii, stałem osłupiały na środku trasy rowerowej lub zafascynowany widokiem ludzi na rowerach. Robiłem zdjęcia, słyszałem dzwonki rowerowe pędzących przed siebie Holendrów, ale nikt nigdy nie podniósł głosu, nie wykonał żadnego gestu. Jedynie co zauważyłem to uśmiech i zrozumienie, że zapewne jestem turystą.

I tak zrodziło się we mnie przekonanie, że gdyby udało się przejechać miasto z zamkniętymi oczami, to możemy być pewni, że nikt nas nie potrąci. Jedyne co może nam grozić to wielkie prawdopodobieństwo, że wpadniemy do jednego z wielu kanałów, którymi holenderskie miasta są obficie usiane. - Turysta

 

Wstęp wolny